Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

Stowarzyszenie Ośrodek Wspierania Rodziny

OPP1
baner1a baner2 baner3 baner4 baner_trzezwi
Nr KRS

Moja biografia trzeźwości

Moja Biografia  Trzeźwości , Oczami Przyjaciół.

Leszku, dziś Masz kolejną rocznice                                                                                              Trzydzieści pięć lat minęło, gdy                                                                                                                                 podjąłeś  walkę o godne życie.

 

Dla siebie, dla żony, dla dzieci,   

Dla domu pełnego ciepła i miłości. 

Nie było Ci łatwo!

Każdego dnia walczyłeś z nałogiem w swej niezłomności.

 

Ważyła się szala- alkohol, który

wyniszcza umysł i ciało, i którego

wciąż było za mało?

Czy życie w trzeźwości, zmagania

dnia codziennego bez upojenia alkoholowego.

 

Leszku, dobrze wybrałeś,

bo za dużo do stracenia miałeś.

Już dzieci się Ciebie nie bały

I coraz częściej się śmiały.

 

Syna brałeś na kolana nie po to

by stłumić złości.

Lecz tak po prostu, z ojcowskiej miłości.

Córka do babci już nie uciekała,

ona nowego tatę poznawała.

 

No i żona Ci zaufała,                                                                                                                                                     

Tak bardzo Cię kochała

Uczyliście się życia  nowego

W poszanowaniu uczuć do Jedno do Drugiego

We wzajemnym zrozumieniu i tolerancji,

Budowaliście fundamenty mocnej relacji

W tym zdrowym życiu, w trzeźwości

Pojawił się drugi syn – owoc Waszej miłości:

 

Lecz życie to nie bajka i nie zawsze pogoda.

Gdzieś po drodze były nieporozumienia, niezgoda…

Zadawałeś sobie pytanie – dlaczego tak się dzieje?

Przecież  Ja  trzeźwieje.

 

Ot, takie to życie, mniej brać a więcej dawać .

To świat realny, z którym trzeba się zmagać.

To radości, ale i problemy, których nie da się „zapić”.

Gdzie trzeba dawać z siebie wszystko by się odnaleźć poczciwie.

Gdzie trzeba pomóc najbliższym i cieszyć się z tego uczciwie.

 

Leszku, Ty dokonałeś czegoś więcej – założyłeś stowarzyszenia.

Pomogłeś i pomagasz wielu  osobom odnaleźć drogę trzeźwienia

Wyciągasz  ich z rynsztoka pijaństwa upadem.

 Ratując małżeństwa i rodziny przed ich rozpadem.

Mówisz  jak ważna jest wiara w Boga

I wiara w nas samych to najlepsza droga!!!

 

I my taką drogę wybieramy.

 Wzajemnie się wspieramy.

Ale i tak wiele już dokonane,

Własne słabości pokonane.

 

Leszku, jesteś dzielnym człowiekiem

Uparcie dążysz do celu.

Nasz ty kochany przyjacielu.

Lecz nie dokonałbyś tej zmiany, gdyby przy Tobie

Nie było ukochanej żony – Dany.

Leszku, zawsze  o Tobie pamiętamy.

                                                                                                     Autor: Dana Kretowicz

 

40 lat minęło

40 lat!!! ... 40 lat!!!.. Czterdzieści mieć lat!

Teraz dopiero otwiera się świat!

To już nie młodzik z głową wśród chmur,

Lecz "twardy" koń, jak stal jak mur.

To już nie poryw czczy i jałowy,

Lecz człowiek rozumny,

do szaleństw gotowy.

I płeć przeciwna chórem to przyzna,

Oto prawdziwy facet... mężczyzna!

                                                                                       Autor: Monika Kościuk